poniedziałek, 26 maja 2014

Pesto z pistacji z cukinią

Pistacje to jedno z bogactw Sycylii. Kiedy pierwszy raz wybierałam się na wyspę, wiedziałam, że muszę przywieźć słoiczek crema di pistacchio - słodkiej mieszaniny miodu, mleka i zmielonych pistacji. Niestety, kupny krem nie jest wegański. Można za to z pistacji przygotować wiele innych potraw, nie tylko wegańskich, ale i o pięknym, żywozielonym kolorze. 


Na przykład - pesto, czyli sos powstały przez rozgniecenie (od pestare - deptać, ugniatać) wszystkich składników. Mogą to być suszone pomidory, brokuły, a w najbardziej znanej genueńskiej wersji - bazylia i orzeszki piniowe. Istnieje również sycylijskie pesto, z orzechów włoskich i pomidorów z dodatkiem ricotty. Natomiast pesto di pistacchi oznacza najczęściej gotowy produkt ze słoika, stanowiący doskonałą bazę do innych sosów, a złożony tylko z pistacji i oleju słonecznikowego (używa się go zamiast oliwy, bo ma delikatniejszy  zapach).

W naszym sosie podstawą będzie cukinia, co doda mu lekkości - jeśli chcemy, przy miksowaniu można w ogóle pominąć dodatek oliwy. Możliwe są rożne warianty - jeśli nie dodamy bazylii, wydobędziemy pełniej aromat orzechów. Jeśli zamiast pistacji użyjemy orzechów laskowych, smak sosu będzie łagodniejszy.


Na koniec, uwaga: do sosu nadadzą się również solone pistacje - gotowego sosu nie trzeba już wtedy solić.

Pistacjowe pesto
przepis pochodzi z tej strony

Składniki (dla 2 osób): 
  • 50 g pistacji (bez łupinek)
  • 30 g migdałów
  • 1 średnia cukinia
  • 1 łyżka oliwy lub oleju do smażenia
  • + oliwa extra vergine do podania
  • liście świeżej bazylii
  • sól i pieprz
  • do dekoracji: posiekane pistacje, porwane liście bazylii

  1. Cukinię obieramy i kroimy w kostkę. Na patelni rozgrzewamy oliwę lub olej, podsmażamy cukinię, mieszając. Uważamy, żeby nie przypalić cukinii. Po 2-3 minutach przykrywamy patelnie pokrywka i dusimy cukinię, aż zmięknie. Ewentualnie dolewamy 1/3 szklanki wody, gdyby cukinia zaczęła przywierać do dna. Zdejmujemy z patelni, odstawiamy na bok.
  2. Oddzielnie, w blenderze, miksujemy migdały i pistacje, aż będą drobno zmielone. Dodajemy po trochu ugotowaną cukinię, miksujemy.
  3. Następnie dodajemy garść świeżej bazylii (ok. 6 dużych liści). Gdyby masa nie chciała się zmiksować, dolewamy 1-2 łyżki wody. Można też dodać 1-2 łyżki oliwy (chociaż niekoniecznie).
  4. Doprawimy solą i pieprzem do smaku.
  5. Mieszamy sos z ugotowanym i odcedzonym makaronem (najwygodniej zrobić to w dużym garnku).
  6. Już na talerzu polewamy strużką oliwy, posypujemy porwaną bazylią i posiekanymi pistacjami.
 Smacznego!
 Magda

1 komentarz:

  1. Zapraszam do udziału w konkursie:

    http://fochygochy.blogspot.com/2014/05/konkurs-z-ksiazka-w-tle.html

    OdpowiedzUsuń